Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 lutego 2014

Dziękujemy!

Cześć!
Nie mam rozdziału (chciałam pisać, ale mi się już odechciało XD Nie no...po prostu mam mieć to sh i nici, bo mam Shiraiego i Keia w głowie...może wstawię dwa rozdziały...zobaczy się), a chciałam wam podziękować. Mamy już 1000 wejść i to jak dla mnie wielki sukces c: Kiedy zaczęłam z brudną pisać tego bloga nie myślałam, że ktokolwiek będzie tu przychodził, a tu proszę. No więc Z CAŁEGO (przynajmniej mojego) SERCA DZIĘKUJEMY!!! |

Dobra dość chwalenia teraz czas na karcenie: FAJNIE, ŻE WCHODZICIE, ALE DLACZEGO NIE PISZECIE KOMENTARZY?! BAAARDZO NAM NA TYM ZALEŻY, WIĘC PROSZĘ WAS O TO ;-;
To naprawdę wieelka motywacja, więc ze piszcie. No, to by było na tyle...może dodam, że jestem chora i to na antybiotyku, więc nie dziwcie się, że nie chce mi się pisać - po prostu źle się czuję i nie mam na to ochoty. Dziękuję za zrozumienie (jeśli takowe jest) i postaram się jednak coś dla was wyskrobać (może też jakiś "ładny" obrazeczek? :3). Tak więc...cześć c:
- Gupia ;-;


( Napisałaś posta beze mnie ;-; Bardzo smutek. /( 9, n 9)\ )
(A idźże, gdzie byłaś, kiedy potrzebowałam edytora?! Musiałam poprosić kogoś innego - masz za swoje ;-; )

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Cosioś

Hejka D:
Ja tak na szybko, bo zaraz wyjeżdżam - wyjazd oznacza brak rozdziałów, chyba że brudna się nad wami zlituje i coś napisze, lub poprawi to co jej dałam (1 roz, ale zawsze coś) i wsadzi na bloga. Tak więc mam dla was tylko te dwa rysunki - artystą nie jestem, ale może wam się spodoba - Wesołych świąt c:
(przepraszam za jakość)





Szkoda że nie widać co tam jest napisane, ale już trudno:
Jeszcze raz Wesołych Świąt!
Gupia ;-;

niedziela, 3 listopada 2013

Wszystkiego Najlepszego!

Hej! Mam dla was nowinę!
Otóż i owszem dzisiaj (4.11.13) Brudny Toster kończy ( Brudny Toster nałożyła cenzurę na wiek. ;-; ) lat!
Z tej okazji chciałabym jej życzyć wszystkiego najlepszego, zdrowia, szczęścia i pieniędzy, no i oczywiście weny, weny, weny!
Możecie dołączyć się do życzeń i dodać coś od siebie w komentach, zachęcam, myślę, że Brudna się ucieszy c;
Jak już o Tosterze mowa to narysowałam jej portret, oto on:
To jest arcydzieło mojego życia :3
Oprócz tego mam pytanie. Co chcielibyście ujrzeć na blogu? No bo zabieram się do roboty (tymczasowo) i nie wiem co wolicie ujrzeć T czy SH. Wybierajcie. Dodam, że oprócz tego będzie jeszcze coś nowego. Decydujcie się szybko, bo rozdziały będę wsadzać 16.11, mam wtedy takie małe święto, więc chciałam wam coś napisać c:


Jeszcze raz wszystkiego naj dla Brudnej i znikam. Cześć c:

piątek, 27 września 2013

Kolejny suchar prosto od Brudnego Tostera. ( 9 u 9)

BT: Cześć. Tu Brudny Toster
Jaka jest definicja "trudnej miłości"?
BT: Dwóch gejów z hemoroidami.
I tym zacnym sucharem kończę swoje postowanie przynajmniej na dziś. C:

poniedziałek, 16 września 2013

Hej ludziska!

Hej ludziska (a raczej Viva)! Tutaj Gupia ;-;
Dam wam coś przez co się popłaczecie ze śmiechu, ja osobiście jak to zobaczyłam to po prostu turlałam się, a moja przepona przeżywała katusze
(szatan nami turlał że hoho). XD Uwaga...wsadzę...pierwszy pierwszy rozdział (odcinek) SH. Sekaia pisałam jakieś 2 miesiące przed wsadzeniem na bloga. Były one dzielone na odcinki i ogólnie w formie scenopisu (brudny toster miała rysować mangę na ich podstawie), myślę, że reszta się nadaje do użytku, ale nie pierwszy. Cytując Misakiego (z junjou romantica) Ritsu zachowuję się jak "rażona miłością dziewica", na prawdę. To najgorsza rzecz jaką w życiu napisałam i czytałam, gratuluję jak dotrwacie do końca XD
Czasem nawet myliłam mangę z Anime i dawałam tam takie komentarze jakby ktoś miał na tym robić właśnie Anime. Tak więc życzę powodzenia XD

Odcinek 1
"Wydawnictwo marukawa. Zespół Emerald. Nasze mangi rosną jak 20-dniowe rzodkiewki."
Kisa wstaje i idzie w stronę wyjścia.
Takano: Idziesz?
KS- Taa...
YT- Ja też się będę zbierać.
Kisa wychodzi.
Tori wstaje i wychodzi.
M- Yata! Skończyłem...
Mino wstaje.
M- A co z wami?
MT- Mam jeszcze trochę roboty.
RO - Piszę ten cholerny projekt.
M- A, to powodzenia.
Mino wychodzi.
RO "No i zostałem sam."
RO " To znaczy sam na sam z nim."
Takano spogląda na Ritsu.
Ritsu odwraca głowę i zarumienia się.
RO "Czemu? Czemu akurat z nim?!"
"Muszę to szybko skończyć, skup się na robocie."
"Tak! Praca, praca, praca, praca!"
Chwile późnie...
"Ufff skończyłem..."
"Nareszcie."
Takano wstaje.
OR- S-skończyłeś?
MT- W tej chwili.
OR "Akurat wtedy kiedy ja?!"
MT- A co? Chcesz żebym na ciebie zaczekał?
OR - Chyba śnisz! Idź już! Ja muszę jeszcze coś zrobić!
Takano podchodzi do Ritsu od tyłu.
MT- Tak? bo z tego co widzę to skończyłeś projekt
OR- Etto...bo...
MT- O co ci chodzi?
OR- Ja tylko...etto...
MT- Rusz się bo nam ostatni pociąg ucieknie.
OR "Jakoś..."
OR" ...nie mam ochoty z nim wracać."
Takano i Ritsu jadą windą w dół.
OR "To krępujące, w końcu z nim sypiam, a w pracy uświadamiam sobie że to w końcu mój szef...a on zachowuje się jakby nic się nie stało... to strasznie wkurzające."
Do windy wchodzi Yokozawa.
Takano i Yokozawa rozmawiają.
OR "Dalej nie mogę na nich patrzeć..."
"Zawsze razem...dobrze się bawią...nie wiem czemu mnie to irytuje ...szczególnie kiedy Takano-san jest "taki" w stosunku do mnie..."
"Myślę ...że z Yokozawą byłoby mu lepiej."
W tym ostatnim tekście wygasza się ekran.
Takano i Ritsu są w pociągu.
Takano patrzy się na Ritsu.
Ritsu zarumienia się.
OR- CO?
MT- Chodź do mnie na noc...
Ritsu odwraca głowę.
OR- Po co?
MT- Chce z tobą spędzić trochę czasu, czy to nie oczywiste?
Ritsu to jego zdziwko i rumieniec.
MT- Poza tym...długo myślałem nad pewną rzeczą...
OR-Jaką?
MT- Może byś zrezygnował ze swojego mieszkania?
OR-A gdzie niby miałbym mieszkać?
Takano spogląda na Ritsu.
MT- U mnie...
OR- Haa? Niby czemu miałbym u ciebie mieszkać?
MT- Przecież i tak częściej sypiasz u mnie, po co płacić za dwa mieszkania?
OR- Haa?
MT- Przemyśl to.
OR- Nie mam zamiaru.
Odwraca głowę.
Takano troszki posmutniał. ;-;
Takano i Ritsu wracają do domu...no tą drogą co w 5 odc 2 serii. (Fanka numer jeden~ XD)
MT- To chociaż przyjdziesz do mnie na noc?
OR- Muszę się przygotować na jutro.
MT- To zrobisz to u mnie.
OR- NIE.
OR "W sumie...to czemu odmówiłem?...Przecież do tej pory spałem u niego nie raz...No i dlaczego się tak łatwo poddał, zwykle zaciągnąłby mnie do swojego mieszkania siłą, a teraz nic..."
 "Czy to po prostu nie znaczy...że już mu na tym nie zależy, na mnie?"
 "W sumie to ostatnio relacje między nami nie są najlepsze...chyba to przeze mnie? Prawie zawsze mu odmawiam... ,ale co on sobie myśli zadając takie pytania...no i...zwykle tak wychodzi że śpię u niego...a dzisiaj...dzisiaj coś jest nie tak..."
Właśnie są na swoim piętrze.
Ritsu udawany uśmiech.
OR- To dobranoc.
Takano w drzwiach swojego mieszkania.
MT- Dobranoc.
Takano mówi smętnym głosem i zatrzaskuje drzwi.
Ritsu zawiedziony wchodzi do swojego mieszkania i zamyka drzwi. Kładzie sie do łóżka.
OR "...dawno nie spałem w swoim mieszkaniu...w tym łóżku...zawsze byłem u niego - z nim."
 "Nie wiem czemu tak dziwnie się czuję...w końcu to ja mu odmówiłem..."
"Może faktycznie powinienem rozważyć tą przeprowadzkę? Prawdę mówiąc to aktualnie nie robiłoby mi to żadnej różnicy...ale...jednak....za bardzo się boję...a co jeśli ktoś, np. Yokozawa przyjdzie do Takano-sana a ja tam będę....i nie będę miał gdzie pójść....nie będę mógł się wymigać że tylko chciałem by Takano-san mi pomógł czy coś...nie chcę dłużej o tym myśleć,bo im dłużej o tym myślę tym mam większą ochotę to zrobić, a zarazem boję się coraz bardziej, beznadzieja..."
Zasypia.
Dzwoni budzik.
Ritsu gwałtownie siada i bierze budzik.
Or - Czemuś mnie nie obudził?! Taka....
...
Ritsu zasmucił się.
OR "Nie ma go...dzisiaj go przy mnie nie ma...kiedyś bym się nie przejmował, wręcz przeciwnie -  to by było normalne...ale teraz jest inaczej...cholera czemu aż tak się tym martwię? Czemu aż tak się nim przejmuję?"
Onodera w pracy.
OR "Dzisiaj...od bardzo dawna sam jechałem do pracy, z resztą o mało się nie spóźniłem..."
YT - Onodera co ze scenopisem Mutou-sensei?
OR - Aaa przepraszam! Zapomniałem.
YT- Dobra, ale radzę ci go dzisiaj oddać.
OR- Hai!
Przechodzi Takano.
OR "Dzisiaj jest wyjątkowo spokojny...normalnie powiedziałby coś w stylu: "Onodera! Twój zasrany autor znów spóźnia się ze scenopisem!" ...a teraz nic...tylko chodzi przygnębiony  jakby miał żałobę..."
KS- Hej, Rit-chan, nie uważasz że Takano-san coś taki przygnębiony chodzi? Wygląda jakby miał depresje. Może rzuciła go dziewczyna, nie?
OR- etto...faktycznie... Nie wiem o co chodzi.
Ritsu próbuje się uśmiechnąć.
OR "Nie musisz mi o tym mówić...sam to doskonale zauważyłem...tylko że on nie ma dziewczyny...
...tzn w sumie to chyba można by było nazwać mnie jego chłopakiem...
...ale już sam nie wiem...Yokozawa-san pewnie wie o co chodzi...
...to trochę dołujące...jeśli faktycznie....chodzę z Takano-san...to czemu on wie a ja nie?
... coraz częściej dochodzę do wniosku że Takano-san już na mnie nie zależy...
OR" A co ja w ogóle gadam?!"
 "Za dużo myślę powinienem więcej pracować! tak praca, praca, praca, praca.."
Ritsu wraca do pracy.
Takano se idzie.
Ritsu pracuje gdy nagle...
OR - Skończyłem...
KS- Szczęściarz z ciebie Rit-chan.
YT- Gdybyś się tak nie lenił skończyłbyś to już dawno temu.
OR- To ja idę, cześć.
Ritsu jedzie windą.
Teraz jest na dworcu i biegnie do pociągu.
Wbiega i drzwi się za nim zamykają.
OR- Zdążyłem...
Y- Że akurat ciebie musiałem tu spotkać.
OR- Yokozawa-san? Co pan tu robi?
Y- A co cię to obchodzi.
OR- Nie..nic...
OR "Trochę mi głupio ale ..."
OR - Yokozawa-san czy wie pan dlaczego... etto...Takano-san się tak zachowuje?
Y- Myślałem że dowiem się tego od jego rzekomej miłości...
OR "Czyli Yokozawa-san też nie wie?"
Y - Gdybym był na twoim miejscu już dawno bym to wiedział...
Ritsu taki zdziwiony i zdenerwowany. SZOK D:
OR- Etto...
Pociąg dojechał.
Y- Nieważne...lepiej już idź...nie mam najmniejszej ochoty cię dłużej oglądać...
Yokozawa wychodzi, a za nim smutny Onodera.
Yokozawa szybkim krokiem idzie do taksówek...stoją tam jakieś przy dworcu...
Ritsu powolnym krokiem idzie do siebie.
Cięcie, klatka czarna. D:
Tam już jedzie tą windą.
Idzie do swoich drzwi i nagle słyszy jak Takano podniesionym głosem mówi.
"Nic mi nie jest! jeśli masz mnie zamiar dręczyć to lepiej już idź!"
Ritsu stoi przed swoimi drzwiami i słucha.
Y- Przecież widzę co się z tobą dzieje! ślepy nie jestem!
MT- Już ci mówiłem...
Głos ucichł.
Yokozawa wychodzi z mieszkania takano
Ritsu szybko szuka kluczy.
Y- Dobra, ale jak następnym razem zobaczę cię w takim stanie to ci nie odpuszczę...
MT- Tak, tak...a teraz idź nakarmić Soratę.
Y- Hę? Już tu jesteś?
Ritsu znalazł klucze i szybko otwiera drzwi.
W tym samym czasie...
Y- Nieważne...cześć masamune.
MT- Cześć.
Yokozawa idzie do windy.
Ritsu otworzył drzwi.
MT- Onodera.
OR- dobranoc.
Ritsu zatrzaskuje drzwi.
Takano zdziwiony wchodzi do mieszkania i zaczyna przeszukiwać jakieś papiery.
W mieszkaniu Ritsu.
Ritsu ,jeszcze w płaszczu, siedzi opierając się o drzwi i płacze.
OR "I dalej nie wiem o co chodzi..."
Nagle dzwonek u drzwi.
OR "To pewnie Takano-san i co ja mam mu teraz niby powiedzieć, nie mam ochoty go teraz widzieć."
Podnosi się smętnie i powoli otwiera drzwi. Dodajemy taki genialny efekt jak nie widać mu twarzy.
OR- ...
Takano macha papierami.
MT- Musisz mi z tym pomóc.
Takano się wprasza i wchodzi do mieszkania Ritsu.
OR- Ej czekaj...co ty...
Drzwi się zamykają w magiczny nie znany nikomy sposób a takano przyciąga Onoderę do siebie i przyciska gwałtownie do ściany.                                                                                                                                OR - Czek....
Takano całuje go a jego ręce odpinają powoli koszulę odsłaniając seksi klatę onodery. D:
Ritsu jest zdziwiony i zrumieniony.
Takano znowu całuje.
Ritsu przekręca głowę tak by Takano nie mógł kontynuować.
OR- Takano-san! Przes... AaAa...
Usta Takano delikatnie muskają szyję Ritsu powoli się po niej zsuwając, a jego ręka zręcznie odpina guzik od jego spodni.
Or- Prz-przestań! O co ci chodzi?
MT- Haa? O co mi chodzi? To ty tu masz cały czas problemy! (to boskie Takano „haa?” X3)
OR- Ja? To ty chodzisz cały dzień taki nie do życia, a teraz?
OR- Nigdy cię nie rozumiem... (mruczy pod nosem. )
MT- Czy moje zachowanie jest naprawdę takie dziwne?W dodatku kiedy osoba, którą kocham zachowuj się w „ten” sposób.
Przybliża twarz do ucha Onodery i ten robi się czerwony.
MT- Kocham cię.
I buziak w policzek.
Stop, klatka.
Takano opierający się na pół nagim Ritsu.
Stop, klatka.
Takano całuje Ritsu po torsie.
Stop, klatka.
Lężą na bokach Takano całuje Ritsu w usta.
Stop, klatka.
Ritsu zasypia wtulony w Takano. D:

To było praktycznie nie sprawdzane, więc pewnie w tekście jest wiele błędów, ale przyznajcie, że odcinek koszmarny , dalej się turlam XDD

sobota, 14 września 2013

Ja nic nie wiem ;-;

Cześć!
Otóż...co do Brudnego Tostera...to nic nie wiem. Nakryła mnie i się troszki
 ( Troszki!?? \( "9 D 9 )/), no dobra...nie takie troszki ;-; ), tak więc...no...to już wszystko od niej zależy. Można się tylko modlić ;-;
Co do SH, ni ma. Co do oneshota...wyszło na to, że to nie jest oneshot tylko normalna historia podzielona na rozdziały...no tak wyszło, ale nie wiem co z tego będzie. Wiecie, jak tak teraz patrze to nie jest najlepsza...tak więc...nie wiem czy ją dodam. Może będzie 1 rozdział na próbę, ale to jeszcze zobaczę. Postaram się wziąć za SH...
...cześć:
Gupia ;-;

środa, 11 września 2013

Co do "Wracaj Brudny Tosterze ;-;"

"Wracaj Brudny Tosterze"

Jak można zauważyć to wsadziłam ankietę..tak więc proszę o głosy ;)
Duża publika, a mało komentarzy...ludzie piszcie! Proszę! Zależy nam na dużej publice, ale jednak komentarze są jeszcze lepsze...tak więc plose ;-;
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem (a akcja się powiedzie) to po zakończeniu akcji powinnam kończyć pisanie oneshota, którego właśnie wymyślam. Mam nadzieję, że będzie się podobać. Oprócz tego Brudny Toster (jeśli zostanie) wsadzi kolejny rozdział SF, a ja MOŻE się pomęczę przy SH - zobaczę.
Tak więc jeszcze raz zachęcam do głosowania i komentowania.
Razem na pewno przekonamy Brudnego Tostera do zostania! c:

Uwagaaaa!!!

Uwaga!!! To bardzo ważne!!! 


Tutaj Gupia;-; i potrzebuję waszej pomocy. Widzicie...Brudny Toster się załamała tym że nikt nie komentuje i ogólnie nie czyta jej prac. Mi się osobiście bardzo podobają...i myślę, że wam też powinny, a ona chce odejść z bloga. Mówiąc krótko to bez niej by on nie powstał i do chol*** (przepraszam, jestem zdenerwowana ;-;) bez niej on nie może istnieć! Wiem, że z publiką ciężko no ale przecież ktoś to chyba czyta, ale dlaczego nie komentujecie?
Dlatego robię akcję pod tytułem:
 
"Wracaj Brudny Tosterze! ;-;"

Otóż powiedziałam Tosterowi, że ma wolne (nie musi się zajmować blogiem, ani najlepiej na niego wchodzić), ale ta podejrzewa że coś knuję i nie daje mi z tym spokoju...mam nadzieje że tutaj nie wejdzie.
Z waszą pomocą chcę ją zachęcić do powrotu. Proszę o napisanie komentarzy zachęcających ale także mówiących prawdę. Jak podobają ci się prace Tostera to to napisz, jak nie to powiedz czego oczekujesz. Potem wsadzę komenty do posta, w którym napiszę, żeby nie odchodziła itp. Mam nadzieję, że tego nie zrobi, nie wyobrażam sobie tego bloga bez niej.

Jest moją przyjaciółką (to znaczy ja ją tak traktuje...zawsze mam problem z ocenieniem odczuć innych XD) i to ona mnie zachęciła żeby go założyć. Jest też moją edytorką, jak również autorem, a jej prace mi wyjątkowo przypadają do gustu. Tak więc bardzo proszę o pomoc.
Pragnę was uprzedzić o limicie czasowym...to znaczy...limitem są mniej więcej 3 dni i raczej go nie przedłużę. Tak więc jak znacie kogoś, który by się zainteresował tymi historiami to powiedzcie, żeby wszedł na naszego bloga...tak samo z komentarzami...piszcie! To was nic nie kosztuje, a dla niektórych znaczy bardzo wiele.
Dziękuję za wysłuchanie, liczę na owocną współpracę.
Gupia;-;

poniedziałek, 9 września 2013

Nowe opowiadanie? Może! \( 9 o 9)/

Cześć wszystkim, tutaj znowu ja.( głos tłumu: Znowu?! ;-;) 



Myślałam nad zabraniem się do pisania jeszcze jednego opowiadania ( może ktoś je zacznie czytać? D: ), chciałabym was mniej więcej zapoznać z tym co ma się tam wydarzyć. Jeśli komuś pomysł się spodoba, to się za to wezmę jeśli nie to trudno. (Żart, pójdę się pociąć firanką do łazienki ;-;)

A więc zaczynamy:


Akcja toczy się w dzisiejszych czasach, gdzie to właśnie poznajemy młodego i urodziwego Emila Kujawę,  który prowadzi spokojne życie razem ze swoim narzeczonym Amadeuszem. Wszystko by było piękne, ładne, kwiotki i ptaszki ( a raczej ptaszki i ptaszki. BUM BUM TSA!) gdyby nie pewno ale. Emil był kiedyś człowiekiem niezbyt zaradnym więc żeby trzymać jakoś koniec z końcem zarabiał... WERBLE PROSZĘ!... jako męska prostytutka. Po tym jak poznał swoją połówkę, został zmuszony do skończenia z tym zawodem i pozostał na jej utrzymaniu. No ale kim by był Emil gdyby nie próbował dalej tego robić, a przynajmniej tańczyć striptizu, podczas gdy Amadeusz jest w swojej "nocnej pracy". Pewnego dnia gdy tańczył w błysku czerwonych reflektorów i wychodził aby bliżej poznać się z publicznością, pojawia się pewien problem. Tymon Lisiecki siedział sobie jakby nigdy nic przyglądał się swojemu półnagiemu byłemu tańczącemu na rurze. Wspominając dawne chwile postanawia złapać z nim kontakt. Jak potoczy się ta historia? Jeśli chcecie możecie się przekonać! \( 9 o 9)/


Więc jeśli zainteresowała was ta historia to napiszcie mi w komentarzu  wyślijcie światełko w kosmos, powiedzcie bałałajka, a ja postaram się napisać pierwszy rozdział w najbliższym czasie. (taa... Heheszki)

Jeszcze krótkie info: pewnie wsadzę jeszcze jeden rozdział SF i zobaczymy co dalej, być może wystawię też tego jeden na próbę. c:
SF rozdział 1: 
http://opowiastki-zuych-kobiet.blogspot.com/2013/08/1-syndrom-fototropizmu-rozdzia-pierwszy.html
rozdział 2: http://opowiastki-zuych-kobiet.blogspot.com/2013/09/2-rozdzia-drugi-czyli-jak-stac-sie.html

Zapraszam do czytania i komentowania! Cześć!

niedziela, 8 września 2013

Ninel opowiada kawał o gejach. :D

Cześć tu Brudny Toster. c:

Ponieważ się tutaj rozdziały nie pojawiają się zbyt często, i raczej nie będą (przynajmniej moje). Mam dla was bonus! \( 9 u 9)/ Pani Ninel Nowak opowie nam kawał. Brawa dla niej! \( 9 o 9)/
Ktoś nam ugryzł obrazek, o tutaj D:                                                                                                                       
Ninel: Cześć jestem Ninel. Dziś opowiem wam kawał o gejach.
Ninel: A więc... Ten tego. Dzięki za uwagę.
Mari: Nie śmieszne.

Bum Bum Tsa!
Mistrzyniami sucharów zostają Ninel i Brudny Toster! Brawo!
Pozdrawiam wszystkie osoby którym chce się czytać nasze posty i zapraszam do komentowania! :D
Pamiętajcie klawiatura nie gryzie!
 A więc ja wracam pożerać maliny. Cześć! ( 9 u 9 )/

sobota, 24 sierpnia 2013

Gomenasai! ;-;

Gomenasai! ;-; 
Nie ma 2 rozdziału, to znaczy jest ale bez pewnej sceny...dosyć ważnej. Aktualnie kłócę się o nią z Brudnym tosterem i jak na razie jest remis - nikt jej nie pisze. Dlatego strasznie przepraszam, jeśli ktoś chcę mogę mu osobiście wysłać to co mam, ale no wiecie...bez tej sceny nie wstawię tego na bloga, a jestem w pełni lojalna Brudnemu tosterowi, tak więc...no tak wygląda sytuacja. Jeszcze raz ogromnie przepraszam (jeśli ktoś tam w ogóle jest).

Gomenasai! ;-;

piątek, 23 sierpnia 2013

Cześć! Tutaj Gupia ;-;!

Cześć! Tutaj Gupia ;-;!

Co do SH (jeśli ktoś to w ogóle czyta to jestem wniebowzięta) to...no właśnie....miałam go wczoraj napisać...ale cały dzień mnie nie było w domu a w nocy byłam tak leniwa, że...no przyznam że go nie ma.
Jedyne co mam to smoka którego narysowałam, ale nie jest za fajny, więc raczej go nie dodam (jeśli by to was w ogóle interesowało). Jeśli chodzi o 2 rozdział to dzisiaj go napiszę, a to czy pojawi się jeszcze dzisiaj czy jutro to już zależy od Brudnego Tostera i jej pracowitości. A teraz tak (postaram się) krótko do fanów typowego yaoi. Nie macie na co liczyć. Co prawda jestem gupia, ale nie aż tak zepsuta (Brudny toster i tak zrobiła swoje). Jestem jedną z osób które kochają yaoi za romantyzm a nie za sceny +18, dlatego takowych nie będzie (chyba że Brudny toster napisze wam jakiegoś speciala, ale to już do niej). Wiem też, że na razie nawet z romantyzmem krucho, ale za bardzo się skupiłam na fabule i po prostu tak wyszło. Postaram się więcej wsadzić, ale nic nie obiecuję, powinno się udać jak skończy się ten wątek. Może to trochę samolubne, ale ten blog miałam pisać z myślą o ludziach takich jak ja. Yaoi - za ostre, shonen ai - za słabe. Tak więc jeśli wszyscy czytelnicy to są zapaleni yaoiści to tutaj nie szukajcie, bo to SH będzie na prawdę mocno ocenzurowane. Dziękuję za wysłuchanie...i taka mała prośba do wszystkich:

Proszę o komentowanie owoców naszej pracy, bo chcemy wiedzieć co o nich myślicie i co mamy poprawić. 

Niech moc będzie z wami c:

środa, 21 sierpnia 2013

Cześć.

Cześć!

Witamy na naszym blogu :)

Może tak na początek działalność bloga. Otóż założyłyśmy tego bloga by podzielić się z wami naszymi opowiadaniami...to znaczy...mniej więcej tak to wyglądało. Tak naprawdę będziemy tu przede wszystkim dodawać ciąg dalszy przepięknego i jakże cudownego (przynajmniej według mnie) anime jakim jest Sekaiichi Hatsukoi, tak więc blog został stworzony przede wszystkim dla fanów shonen ai/yaoi. Musimy jednak dodać, że choć SH będzie myślą przewodnią to jednak czasem dodawane też będą nasze osobiste opowiadania, które niekoniecznie będą miały podteksty homoseksualne ( przynajmniej moje ). Poza tym prawdopodobnie na stronie pojawią się także nasze różnego rodzaju rysunki, nie obiecujemy, że będą jakimiś dziełami sztuki, ale zainteresowani mogą sobie zawsze pooglądać.
Co do pisania w 1 osobie liczby mnogiej to...nie. Nie mam rozdwojenia jaźni - po prostu jest nas dwie 
(ciota wołowa, która nie potrafi nawet zawiązać buta i mała zepsuta przez nią dziewczynka) : ja piszę na kolor niebieski, a moja współblogerczyni na kolor różowy. Tak więc za wiele się o nas nie dowiecie...przynajmniej na razie. Mamy nadzieję, że nasz blog się wam spodoba c:

"Wpuść mnie!" Mamo jestem w internecie! \( 9 o 9 )/

"Siad! -.-"

"Hai, hai. ;-;"